Autentyki

Witaj!

Serwis Autentyki.pl zbiera anegdotki (autentyki) nadsyłane przez Internautów. Aby łatwiej się je przeglądało, są posegregowane w odpowiednie kategorie. Na każdy tekst można zagłosować jako git lub kit.
Nowe teksty w każdy wtorek, czwartek i niedzielę!
Miłego i długiego czytania ;).

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #3930

David Grohl (lider Foo Fighters i były perkusista Nirvany) postanowił opowiedzieć historię wstąpienia do Nirvany:

Jego pierwszy zespół się rozpadał. Zagrali swój ostatni koncert i postanowili pójść się zabawić na imprezę. Kupili więc pełno alkoholu i trafili na jakąś domówkę rockową. Pełno młodych kapel. Ale wszyscy okazali się nudziarzami. Na alkohol patrzyli jak na zło, prosto z rąk szatana. Siedzieli tylko na krzesłach, mało rozmawiali. Totalna klapa. Ktoś rzucił hasło, że może ktoś coś zagra. Jedna dziewczyna wzięła gitarę i zagrała jakąś piosenkę... która okazała się jeszcze gorsza niż cała impreza! Dołujący tekst, marny wokal i muzyka.

Po rozstaniu z zespołem dostał telefon do Kurta Cobaina, który szukał perkusisty. Wykonał pierwszy telefon i postanowił, że żeby przełamać pierwsze lody opowie mu anegdotę o tej imprezce. Dzwoni i mówi:
[DAVE] - "Hej Kurt (...). Wiesz byliśmy ostatnio na takiej imprezie. Wzięliśmy mnóstwo piwa, i chcieliśmy ostro zaszaleć na zakończenie zespołu, ale nie wypaliło. Cała impreza była dołująca, wszyscy ludzie nudni. A najgorsza była laska, która chwyciła gitarę i zaśpiewała najgorszą piosenkę w moim życiu!"
[Kurt] - Tak, wiem. To Courtney Love... moja dziewczyna!