Jako dziecko nie byłem zbyt uzdolniony artystycznie, ale na plastykę trzeba było chodzić. Tak więc pewnego razu(była to chyba 3 klasa) mieliśmy za zadanie narysować człowieka w dowolnym miejscu. Z racji tego, że moje usilne próby spełzły na niczym, narysowałem czarny kwadrat. Gdy pani podeszła, zapytała:
-A gdzie twój człowiek?
-Tu- odpowiedziałem pokazując mniej więcej na środek kwadratu.
-Ale ja tu nic nie widzę- rzekła zniecierpliwona lekko pani
- bo to jest Murzyn w ciemnym pokoju.
Dostałem 4 za kreatywność, a że mama dowiedziała się o tej sytuacji na zebraniu, zostałem zapisany na lekcje rysunku, które i tak nic nie dały :(
