Autentyki - humor i rozrywka

Witaj!

Serwis Autentyki.pl zbiera anegdotki (autentyki) nadsyłane przez Internautów. Aby łatwiej się je przeglądało, są posegregowane w odpowiednie kategorie. Na każdy tekst można zagłosować (+ lub -).
Nowe teksty w każdy wtorek, czwartek i niedzielę poprawią Ci humor.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Masz konto w Google? Lubisz Autentyki? Kliknij w przycisk "+1" i polecaj serwis znajomym!

Autentyk nr #5826

Za dawnych czasów, kiedy to jeszcze z kolegą smakowaliśmy w niezbyt wygórowanych cenowo winach, wybraliśmy się do sklepu nocnego po wyżej wymieniony trunek. Kupowało się przez takie małe okieneczko - należało powiedzieć, co się chce, wtedy pan znikał między półkami i przynosił pożądany towar. Podchodzimy więc do tego okienka i mówimy:
- Dobry wieczór, prosilibyśmy Komandosa.
Wtedy miły pan zniknął gdzieś za rogiem i dobrą chwilę go nie było. Wrócił dzierżąc jakieś czasopismo w dłoni i powiedział:
- Niestety nie ma, ale jest "Żołnierz Polski". Może być?
Wyjaśniliśmy panu, że chodzi nam o napój, a nie o gazetę, ale niestety nie miał w asortymencie. Nie pamiętam, co wzięliśmy wtedy, ale Komandos to jedyne wino, które ma swoją gazetę!