Pewnego dnia mając około 4 lata wybrałem się z ojcem do jego kolegi do pobliskiej wsi.
Gdy rozmowa się rozwinęła mojego taty kolega cały czas mówił ch*j. A że mi się nudziło wiec słuchałem o czym oni rozmawiają. Po kilku dniach gdy nudziło mi się w domu spytałem się tatusia: Tato, a kiedy pojedziemy do ch*ja?
Mina taty bezcenna. ;))
