Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 289
- « Poprzednie 10
- Strona: 4 z 29
- Następne 10 »
Pamiętam to jeszcze jak dziś. To była II klasa podstawówki. Ówczesna nuczycielka co miała z nami zajęcia mówi nam o tym co to jest morze, że pływają w nim rybki itd. W pewnym momencie z ciekawości pyta nas wszystkich
- Powiedzcie dzieci dalczego woda w morzu jest słona?
Na to jeden z moich kolegów:
- Bo ryby sikają i dlatego jest słona :D
Ehhhhh te czasy :D
Gdy miałem ok 3 lata pojechalismy do dziadków na wieś.
I ja mądry do dziadka: Dziadku a ty jesteś tatą mojego taty??
- Tak
- A jak był mały i niegrzeczny to go biłeś??
Dziadek zdziwiony: Nooo tak.
Tak samo rozmawiałem z babcią. Później podczas obiadu siadłem tacie na kolana i mówię:
- Tato a ty bądź grzeczny bo jak nie to ci babcia z dziadkiem wpie***ą.
Wizyta u syna chrzestnego, mały ma pięć lat. Pokazał mi kartkę z życzeniami urodzinowymi, na niej standardowo jakaś treść.... Ja zaciekawiony mówię do niego:
- A co tu jest napisane????
On:
- A co?: nie widzisz ????
Akcja usłyszana u znajomych.
Pani w przedszkolu pytała dzieci, co ostatnio jadły na obiad. Na co córka znajomych:
- Golonkę.... ze stemplem i włosami.... :)
Dziecięciem będąc, szedłem z moim kochanym, będącym trochę "Okrągłym" tatusiem w supermarkecie. Na środku sklepu przypomniałem sobie jedną sytuację, i na cały głos wypalam do tatka:
- Tato, a cy to plawda ze jak byłeś mały, to babcia mówiła na ciebie bambalyla?
Sklep w śmiech, a ja z tatą szybko opuściłem ten market :D
Bieżące wakacje, jadąc pociągiem relacji Świnoujście - Poznań Główny, siedziałem w przedziale w matką i jej synkiem. W pewnym momencie synek się pyta "Mamo ile ten pociąg ma przyczep?". Parsknąłem śmiechem udając, że kaszlę :)
Będąc na wczasach, jako małe dziecko (jakieś 5 lat może miałam) znane byłyśmy z siostrą z hałasowania i ogólnego "umilania" wypoczynku innym wczasowiczom.
Któregoś wieczoru, dziwnie spokojnie siedziałyśmy w domku, a jakieś inne dzieci z ośrodka wydzierały się wniebogłosy.
Moja mama zażartowała więc do mojego taty:
- Teraz powinieneś wyjść na balkon i krzyknąć "uciszcie te cholerne bachory!"
A ja grzecznie posłuchałam, wyszłam i krzyknęłam
- Uciście te cholelne bacholy!
Będąc jeszcze małą dziewczynką, często spałam z babcią. Tak więc pewnej nocy śpiąc , a właściwie nie mogąc zasnąć, budzę strasznie chrapiącą babcię i mówię:
- Babciu, nie chrap tak!
Na co babcia z wnerwem:
-Ty śpij, a nie słuchasz jak ja chrapię!
Cóż mogłam zrobić ;)
Wychodzę z moją siostrzenicą (3,5 roczku) z marketu, pełno ludzi przy wejściu, a mała na całe gardło:
- Kulwa czy to musi tak pizgaaac?!
Własne doświadczenie.
Było to jakieś rodzinne święto i pojechaliśmy z rodzicami do ciotki. Miałem może z siedem lat. Siedzimy przy stole i nagle wujek powiedział 'kuźwa', a ja do niego z tekstem - 'nie mówi się kuźwa, tylko k*rwa!' Wszyscy ryknęli śmiechem, ciekawe jakie miny mieli moi rodzice :D
- « Poprzednie 10
- Strona: 4 z 29
- Następne 10 »
