Wszystkie teksty w kategorii "Podrywacze": 476
- « Poprzednie 10
- Strona: 3 z 48
- Następne 10 »
On do mnie po spreparowaniu obiadu, który cośkolwiek nie bardzo mu wyszedł:
- Kicia, pamiętaj, że teraz jestem na etapie, że bardzo Cię kocham i nie mam potrzeby Cię otruć.
Kiedy pracowałam w restauracji miałam taką sytuację:
Stolik 4 os. - sami faceci - średnia wieku lat 35, krawaciarze i w ogóle "fura,skóra i komóra".
Ja do nich po skończonym obiedzie - życzą sobie panowie coś na deser?
jeden z nich - o tak, wie pani mielibyśmy chyba ochotę na lody (tu śmiech)
ja (z uśmiechem i błyskiem w oku) - ależ oczywiście, nie ma problemu
on - na prawdę? (i dalej głupkowato się uśmiecha)
ja - jasne, szef kuchni zrobi z rozkoszą :)
Piątek,stoimy przed klatką z dwoma kolegami [K] i [D] .. idą dwie fajnie dziewczyny więc kolega K je zawołał one podeszły rozmowa..dały do siebie nr tel. i nagle kolega [K] mówi do jednej : "podaj mi swoj adres to ja wpadnę"
Ona: Nic się nie odzywa..
kolega D: "Lepiej mu nie podawaj,bo on jak wpada to potem Alimenty płaci"
Mina dziewczyny?
Bezcenna
Podchodzi koleś (k) do dziewczyny (d) i mówi:
K: Ale masz seksowne buty!
D: Serio?! A umówiłbyś się z nimi?
K: Z chęcią :) O ile przyjdą z tobą.
Oczywiście się z nim umówiła.
Sytuacja w szkole.
Stoję przed automatem z żarciem i gapię się na 7days'a. Po jakimś czasie podchodzi do mnie kolega, który mi się podoba ( niestety ja mu nie ;( ), i pyta się:
- Co tak stoisz i sie gapisz na ten automat ??
- Bo głodna jestem, a kasy mi nie starczy.
- A ile ci brakuje??
- 30gr, ale nie musisz pożyczać!!
Zaczyna grzebać w kieszeni, co trwało jakąś minute, przez którą próbowałam go przekonać, że nie musi. Kiedy się dogrzebał dał mi a ja podziękowałam. Miałam w kieszeni grosza (mojego) więc mu go dałam.
Po lekcjach kiedy staliśmy przed szkołą, z jeszcze innymi kolegami, zaczęłam grzebać po kieszeniach i.... znalazłam 30gr. Z powodu, że tamci INNI byli z równoległej klasy trochę wstydziłam się z nim gadać. W końcu się przełamałam i powiedziałam:
- Krzysiek, znalazłam 30gr, masz.
- O, fajnie! - odpowiedział
Potem nastąpiła niezręczna cisze w której gapiliśmy się na siebie. W pewnym momencie uśmiechnęłam się i powiedziałam:
- Nooooooooo, to oddawaj mojego grosza. :D
Wszyscy wybuchli śmiechem, a ja miałam z tego polewkę do końca tygodnia :D
PS: oczywiście oddała tego grosza :D
Weekend siedzimy w barze z kumplami a tu nagle koło nas staje dziewczyna a ja z tekstem
ja - napijesz się piwka?
ona - jasne
ja - to idź kup cztery ja już grzeję loże
mina laski bezcenna a kumple ze śmiechu boki zrywali
Krakowski klub, wbijamy razem z chłopakami a przy barze zajebista brunetka więc uderzam z tekstem do Niej:
ja - przejedziemy się?
ona - czym przyjechałeś?
ja - piątką
ona - bmw
ja - nie tramwajem
I dodaję:
- kup normalny bo kanary krążą
To co teraz wam powiem słyszałem osobiście.. Na dyskotece kumpel wyrwał laske nawet nawet,wszystko fajnie, pogadali, i spytał się jej czy zatańczy oczywiście się zgodziła. Lecz po godzinie tańczenia kumpel spojrzał na nią z kwaśną mina i szepną jej na uszko.
On: Wiesz fajne perfumy miałaś ale się zgrzałaś.
Mina dziewczyny bezcenna,mianowicie dostał plaskacza lecz zbite mamy do dzisiaj;D
W czasach gimnazjum chodziłam z koleżanką do parku podrywać chłopaków. Pewnego dnia siedzimy na ławce i zajadamy cukierki, których kilka zabrała z domu. Gdy wkładałam do ust ostatniego, podeszło dwóch chłopaków. Jeden z nich zagaduje:
- Cześć dziewczyny, poczęstujecie nas cukierkami?
Na co ja nie wiele myśląc:
- Akurat zjadłam ostatniego, ale jak chcesz, możesz wylizać papierek :)
Kumpela spadła z ławki, a chłopcy odeszli :D
- « Poprzednie 10
- Strona: 3 z 48
- Następne 10 »
