Autentyki.pl http://autentyki.pl Ostatnio dodane autentyki na stronie (10). Po więcej zapraszamy na http://autentyki.pl pl Tekst nr 5579 http://autentyki.pl/5579 Mała: wiesz dziadziu, nie chce mi się dzisiaj iść do przedszkola... Ale mama mi każe, więc muszę, bo rodziców trzeba słuchać, prawda?
Dziadek: no tak, to prawda, prawda...
Mała: to powiedz mamie, żebym nie szła :D ]]>
Tekst nr 5577 http://autentyki.pl/5577 Pewnego razu przyjechała do nich klientka i stwierdziła, że jej niedawno kupiony Lanos gaśnie po przełączeniu na gaz.
Kumpel sprawdza, i faktycznie po przełączeniu auto zgasło.
Maska w górę i sprawdzanie wszystkich elektronicznych rzeczy.
Ponowny start i to samo.
Wtedy kolegę tknęło i zajrzał do bagażnika, a tam pusta butla. Powiedział o tym babce a ona z wielką pretensją:
- Panie, co mam tankować, przecież po to kupiłam auto na gaz, żeby nic nie tankować. Samochód w czasie jazdy sam łapie gaz z powietrza.
Kumpel i jego pomocnik mało się nie posikali a babka obrażona odjechała.
Swoją drogą to ciekawe czy sama to wymyśliła, czy sprzedający auto jej taki kit wcisnął? ]]>
Tekst nr 5576 http://autentyki.pl/5576 -Co czujesz, gdy strzelasz w terrorystę?
Na zadanie pytanie snajper wzruszyl ramionami i odpowiedzial: "Odrzut" ]]>
Tekst nr 5574 http://autentyki.pl/5574 K: Ślubuję ci miłość...
P: Ślubuję ci miłość...
K: Wierność...
P: Wierność...
K: I uczciwość małżeńską...
P: I uczciwość małżeńską...
K: Oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci...
P: Oraz że cię nie DOPUSZCZĘ aż do śmierci...
Efekt? Pan młody zgnił mówiąc "mogłaś mi to powiedzieć przed ślubem!", ksiądz zrobił wielkie oczy a panna młoda zrozumiawszy swoją pomyłkę roześmiała się do łez. Cóż, mylić się jest rzeczą ludzką;) ]]>
Tekst nr 5571 http://autentyki.pl/5571 - no to rozbieraj się i do tablicy ;) ]]> Tekst nr 5568 http://autentyki.pl/5568 Tekst nr 5565 http://autentyki.pl/5565 Z: Widzę, że kaloryfer (na brzuchu) od piwka to pan ma...
P: Taaaa, ja to już mam bojler! ]]>
Tekst nr 5562 http://autentyki.pl/5562 - A pani przyjezdna, tak?
- Tak, ale mieszkam tu już pewien czas- studiuję.
- Ah, to gdzie pani z tą walizkę wiezie?
- Do domu.
- To jednak pani dopiero tam jedzie? Co tam pani trzyma?
Koleżance zrobiło się głupio, więc niewiele myśląc, powiedziała:
- A, nic takiego. Komputer nowy kupiłam.
Facet zaoferował pomoc. Wszystko ładnie, pięknie- wtaszczył jej walizkę do tramwaju, wsiadł z nią.
Do czasu, gdy nagle w owym tramwaju zrobił się tłok. Wtedy "pomocny" mężczyzna bierze walizkę pod pachę i ucieka z nią w siną dal, aby w swoim domu odpakować swój nowy "komputer".
Dziś wspominając te wydarzenie zaśmiewam się do łez, zaciekawiony tym, jaką minę w chwili otwarcia walizki miał złodziej. Tylko w sumie, walizki szkoda :). ]]>
Tekst nr 5561 http://autentyki.pl/5561 -Online! ]]> Tekst nr 5560 http://autentyki.pl/5560 - Wyciągnij go sobie z torebki
- A jak się ją odpina? (była na zwykły zamek błyskawiczny)
spojrzałam na niego przeciągle i powiedziałam:
- jak rozporek...
I wróciłam do swojego zajęcia.
Mina przyjaciela bezcenna, rechot kumpli niesamowity... Dowiedziałam się, że mieli ubaw jeszcze przez dobry tydzień... ]]>