Autentyki.pl / Sytuacyjne http://autentyki.pl/sytuacyjne Ostatnio dodane autentyki z kategorii Sytuacyjne na stronie (10). Po więcej zapraszamy na http://autentyki.pl pl Tekst nr 6763 http://autentyki.pl/6763 Matka miała sporo zakupów i wypakowywała na taśmę. Brzdąc się nudził i dokazywał, skakał przez barierki oddzielające kasy.
(M) - Synku nie biegaj.
Synek nic.
(M) - Synku nie biegaj, bo zrobisz sobie krzywdę.
Synek dalej dokazuje.
Na to wypala blachara
(B)- O tej porze bachory dawno powinny być w łóżkach!!
Na co z miejsca się odwraca starsza pani i:
(S) - A ku..wy w pracy!! ]]>
Tekst nr 6758 http://autentyki.pl/6758
Biała babeczka, na oko około 50 lat, siadła na swoim miejscu. Pech chciał, że obok niej siedział czarny mężczyzna. Widząc wściekłość kobiety, hostessa szybko zareagowała i zapytała kobietę:
- W czym problem proszę pani?
- Nie widzisz? Dali mi miejsce obok czarnego faceta. Nie mogę siedzieć obok niego. Musicie zmienić mi miejsce!
- Proszę się uspokoić - powiedziała hostessa - Niestety, ale wszystkie miejsca w tej klasie (ekonomicznej) są zajęte. Jeszcze pójdę sprawdzić czy są wolne.
Hostessa poszła i wróciła za kilka minut.
- Proszę pani, tak jak mówiłam, w klasie ekonomicznej nie mamy już wolnych miejsc. Dodatkowo, rozmawiałam z kapitanem i potwierdził, że nie mam wolnych miejsc w tej klasie. Są tylko w pierwszej klasie.
Gdy babeczka nic nie mówiła, hostessa kontynuowała:
- To wyjątkowa sytuacja aby pasażer z klasy ekonomicznej mógł zmienić klasę na pierwszą. Jednakże w tych okolicznościach, kapitan powiedział, że byłby to skandal gdyby pasażer musiał siedzieć obok niemiłej osoby.
I zwracając się do czarnego mężczyzny:
- To znaczy, proszę pana, gdyby pan mógł się spakować, mamy dla pana zarezerwowane miejsce w pierwszej klasie.
Wszyscy pasażerowie, którzy siedzieli niedaleko i słyszeli rozmowę zaczęli klaskać na stojąco. :) ]]>
Tekst nr 6753 http://autentyki.pl/6753 Swego czasu moja siostra postanowiła przedstawić babci swojego faceta - ona metr pięćdziesiąt w kapeluszu, szwagier - coś koło dwóch metrów będzie.
Przyszła część oficjalna, uściski dłoni i całusy wymienione... Wtedy babcia spogląda podejrzliwie to na szwagra, to na siostrę i wypala:
- Ewelinko, ale jak on taki wielki, to jak ty go bydziesz loć?!
Po czym, dla pewności, zdzieliła szwagra laską przez nogę. ]]>
Tekst nr 6752 http://autentyki.pl/6752 [mąż] - Miałem dla Ciebie kwiatki, ale ku*wa zwiędły.
[żona] - Się dziwisz baranie, jak je pod grzejnikiem postawiłeś. ]]>
Tekst nr 6748 http://autentyki.pl/6748 -O! a dziś mówili w telewizji o Victorii! Żonie tego......no piłkarza.......Ba......Backhand'a!
:) ]]>
Tekst nr 6747 http://autentyki.pl/6747 Pewna firma miała za zadanie napisać ofertę na usługi dla centrali RUCHu (to ci od sieci kiosków).
Przetarg publiczny, mnóstwo załączników, trzeba było opisać dokładnie oferowane rozwiązanie itp.
Koledzy piszący ofertę stwierdzili, że opisywana problematyka podobna jest do tego, co niedawno oferowali w pewnym banku. Zrobili więc zgrabne CTRL+C, CTRL+V i dla pewności jeszcze pozamieniali za pomocą CTRL+F wszystkie słowa "bank" na "Ruch".
Nieco się zdziwili gdy po otwarciu ofert, przewodniczący komisji zapytał:
- Panowie, czy możecie wyjaśnić co to są Ruchomaty? ]]>
Tekst nr 6735 http://autentyki.pl/6735 Do autobusu weszli gimnazjaliści, a miejsce było tylko obok tej kobieciny. Nagle słychać dzwonek telefonu. Dźwięk dochodzi miejsca, gdzie siedziała tamta kobieta. W końcu odebrała. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ona wyjęła komórkę... z piersi. Pomiędzy swoimi cyckami zawsze wkładała swój telefon. Ja i moja koleżanka długo powstrzymałyśmy się od wybuchnięcia głośnym śmiechem, a ci gimnazjaliści - kilku też próbowało nie roześmiać się, ale jeden z nich nie wytrzymał i zachichotał. Oczywiście dostał bęcki od tamtej kobieciny, że 'nie wolno śmiać się z kaleki!'.
Potem zawsze, kiedy ją widziałam w autobusie, starałam się nie zaśmiać - od razu przypomniał mi się telefon w cyckach. ]]>
Tekst nr 6734 http://autentyki.pl/6734 ]]> Tekst nr 6728 http://autentyki.pl/6728 - Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Pan tu na stypendium?
- Tak.
- A długo?
- No, rok będzie.
- O, to długo. Z żoną?
- Nie, nie mam jeszcze żony.
- Czyli uprawia pan onanizm, czy tak?

To chyba jak dla mnie rekord świata we wścibstwie :) ]]>
Tekst nr 6725 http://autentyki.pl/6725 W pierwszej klasie, bodajże drugi semestr, moja wychowawczyni oddaje nasze sprawdziany. Było bardzo dużo dobrych ocen, najlepsza to była piątka, najgorsza, oczywiście, pała, ale tych jedynek było bardzo malutko. Po oddaniu naszych klasówek wychowawczyni zaczęła nam opowiadać, jak poszło równoległej klasie, oczywiście profil geograficzny:
- Proszę państwa, tutaj były nawet dobre oceny, ale w tamtej klasie były prawie same jedynki. Tylko jeden chłopak ten sam sprawdzian napisał tak, że punkty miał między dwójką a trójką. Jako, że napisał najlepiej, wyróżniłam go.
- Jak? - spytaliśmy. Jej odpowiedzi nigdy nie zapomnę:
- Wstawiając mu dwa z plusem - uśmiechnęła się. ]]>