Kłamstwo ma krótkie nogi
Czego to się nie robi, żeby ukryć swoje grzeszki.
23-letnia Sarah Blasse dwukrotnie złożyła fałszywe zeznania tylko po to, by nie rzucać cienia podejrzeń na kradzież komputera. Najpierw doniosła policji, że została napadnięta i porwano jej samochód, a później zeznała, że miała wypadek swoim samochodem, ponieważ uprawiała seks z autostopowiczem, którego zabrała ze sobą. I jak tu nie zgłupieć? Która wersja jest poprawna? Absolutnie żadna.
Kobieta w swoich zeznaniach powiedziała jeszcze, że w czasie porwania jej samochodu, dodatkowo złamała rękę. Niewiadomo ile w tym prawdy, ale jedno jest pewne. Kłamstwo ma krótkie nogi i ukrywanie kradzieży komputera szybko wyszło na jaw.
Rzecznik prokuratora, Jason Laughil przyznał, że Sahar Blasse i jej chłopak ukradli komputer z innego samochodu i uciekli. Podczas ucieczki mieli wypadek i żeby pozbyć się swojego pojazdu – postanowili go podpalić.
Para usłyszała dodatkowo zarzuty podpalenia, włamania, a także utrudniania zatrzymania przez funkcjonariuszy.
Źródło: chicagotribune.com
Dodano: 2010-07-16