- Strona: 1 z 306
- Następne 10 »
Zdarzenie miało miejsce w jednych ze śląskich liceów. Jedna z uczennic która ciągle spóźniała się na lekcje i nic nie robiła króregoś dnia po wejściu do klasy profesor powiedział:
- no to rozbieraj się i do tablicy ;)
- #5571
- Punktów: -52
- Akademickie
- +
- −
Małe dziecko w jednym z hipermarketów dorwało się do takiego samochodzika na pieniądze. Samochodzik zaczął się bujać, ten malec wstał i na całe gardło woła: DAJCIE MI KULWA PRZECIWNIKA!
- #5568
- Punktów: 99
- Duże dzieci
- +
- −
Rozmowa znajomego (Z) pod sklepem monopolowym z lekko "zmęczonym" panem (P):
Z: Widzę, że kaloryfer (na brzuchu) od piwka to pan ma...
P: Taaaa, ja to już mam bojler!
- #5565
- Punktów: 52
- Alkoholowe
- +
- −
Sytuacja ta dostała się do moich uszów drogą telefoniczną, więc była to pewnie jakaś koleżanka przyjaciółki znajomej babci właściciela firmy. Dwie dziewczyny studiowały we Wrocławiu, przyjaciółki. Jedną z nich dopadła tęsknota za rodziną i postanowiła udać się do niej, na jakiś tydzień. Owa dziewczyna zostawiła swojej kumpeli pod opieką psa, a właściwie psisko. Wielkie, potulne bydlę, które ledwie zipało. Przechodząc do akcji właściwej: wilczur parę dni po wyjeździe swojej pani po prostu odwalił kitę. Spanikowana kobieta poradziła się swego wujka, co z takimi psimi zwłokami zrobić. Ten jej powiedział, że najlepiej wpakować go w worek i wywieść do lasu, a tam zostawić lub zakopać. Tak więc zrobiła, z taką różnicą, że wsadziła go do... walizki. Idzie sobie nasza bohaterka skrajem miasta, gdy w pewnej chwili podchodzi do niej pewien facet. Krótka wymiana zdań, która wyglądała mniej-więcej tak:
- A pani przyjezdna, tak?
- Tak, ale mieszkam tu już pewien czas- studiuję.
- Ah, to gdzie pani z tą walizkę wiezie?
- Do domu.
- To jednak pani dopiero tam jedzie? Co tam pani trzyma?
Koleżance zrobiło się głupio, więc niewiele myśląc, powiedziała:
- A, nic takiego. Komputer nowy kupiłam.
Facet zaoferował pomoc. Wszystko ładnie, pięknie- wtaszczył jej walizkę do tramwaju, wsiadł z nią.
Do czasu, gdy nagle w owym tramwaju zrobił się tłok. Wtedy "pomocny" mężczyzna bierze walizkę pod pachę i ucieka z nią w siną dal, aby w swoim domu odpakować swój nowy "komputer".
Dziś wspominając te wydarzenie zaśmiewam się do łez, zaciekawiony tym, jaką minę w chwili otwarcia walizki miał złodziej. Tylko w sumie, walizki szkoda :).
- #5562
- Punktów: 173
- Sytuacyjne
- +
- −
Druga klasa gimnazjum siedzi "spokojnie" na lekcji chemii, podczas gdy nauczycielka odczytuje listę obecności. Nadszedł czas na kolegę Bartka, który z entuzjazmem podniósł rękę i krzyknął:
-Online!
- #5561
- Punktów: 82
- Sytuacyjne
- +
- −
Siedzimy sobie z moim przyjacielem i jeszcze paroma jego kumplami w pokoju. W pewnej chwili mój przyjaciel zapytał mnie czy mam pendriva. Ja mu powiedziałam, że jest w torebce, a że miałam laptopa na kolanach i pisałam coś na nim, to nie chciało mi się specjalnie wstawać i mówię tak:
- Wyciągnij go sobie z torebki
- A jak się ją odpina? (była na zwykły zamek błyskawiczny)
spojrzałam na niego przeciągle i powiedziałam:
- jak rozporek...
I wróciłam do swojego zajęcia.
Mina przyjaciela bezcenna, rechot kumpli niesamowity... Dowiedziałam się, że mieli ubaw jeszcze przez dobry tydzień...
- #5560
- Punktów: 18
- Sytuacyjne
- +
- −
Moja ciocia(C) wpada do sklepu papierniczego i mówi do ekspedientki(E):
(C) - Dzień dobry, poproszę 3 zeszyty w kratkę.
(E) - A4?
(C) - Aaaa może byc 4.
:D
- #5559
- Punktów: 163
- Sytuacyjne
- +
- −
Zabiera chłopak rower spod szkoły, podchodzi jego dziewczyna i mówi:
- O, rowerem przyjechałeś?
-Nie kurwa, pociągiem.
Byli szczęśliwą parą jeszcze przez jakiś czas.
- #5557
- Punktów: 62
- Podrywacze
- +
- −
Sytuacja miała miejsce w okresie świat Bożego Narodzenia. Nie miałem okazji widzieć się z moim 3 letnim chrześniakiem we wigilie wiec spotkaliśmy się parę dni później. Kacper przywitał mnie słowami:
- Wujek!!! a co ci mikołaj zastanowił dla mnie??
- #5553
- Punktów: 55
- Dzieciństwo
- +
- −
Jadę sobie autobusem około 8-9 rano. Jedziemy ulicą na której znajduje się lumpeks. I pod tym lumpeksem stoi w kolejce całkiem spory tłumek - dobre kilkanaście osób. Jeden z pasażerów autobusu głośno stwierdził:
- Oho, przywieźli stringi na wagę.
- #5552
- Punktów: -19
- Sytuacyjne
- +
- −
- Strona: 1 z 306
- Następne 10 »
