Autentyki - humor i rozrywka

Witaj!

Serwis Autentyki.pl zbiera anegdotki (autentyki) nadsyłane przez Internautów. Aby łatwiej się je przeglądało, są posegregowane w odpowiednie kategorie. Na każdy tekst można zagłosować (+ lub -).
Nowe teksty w każdy wtorek, czwartek i niedzielę poprawią Ci humor.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Masz konto w Google? Lubisz Autentyki? Kliknij w przycisk "+1" i polecaj serwis znajomym!

Ostatnio dodane teksty

kolega mojego taty ma 3,5 rocznego synka.
ostatnio wybrał się z nim do dentysty.
mały wygodnie usadowił się na fotelu, grzeczny jak aniołek...
do momentu kiedy pani stomatolog włączyła lampę.
wtedy mały nagle krzyknął:
- kulwa, wyłąc tę lampę, bo mnie razi!

mina wszystkich bezcenna ;-)

To wydarzyło się w Brazylijskich liniach lotniczych - TAM airlines.

Biała babeczka, na oko około 50 lat, siadła na swoim miejscu. Pech chciał, że obok niej siedział czarny mężczyzna. Widząc wściekłość kobiety, hostessa szybko zareagowała i zapytała kobietę:
- W czym problem proszę pani?
- Nie widzisz? Dali mi miejsce obok czarnego faceta. Nie mogę siedzieć obok niego. Musicie zmienić mi miejsce!
- Proszę się uspokoić - powiedziała hostessa - Niestety, ale wszystkie miejsca w tej klasie (ekonomicznej) są zajęte. Jeszcze pójdę sprawdzić czy są wolne.
Hostessa poszła i wróciła za kilka minut.
- Proszę pani, tak jak mówiłam, w klasie ekonomicznej nie mamy już wolnych miejsc. Dodatkowo, rozmawiałam z kapitanem i potwierdził, że nie mam wolnych miejsc w tej klasie. Są tylko w pierwszej klasie.
Gdy babeczka nic nie mówiła, hostessa kontynuowała:
- To wyjątkowa sytuacja aby pasażer z klasy ekonomicznej mógł zmienić klasę na pierwszą. Jednakże w tych okolicznościach, kapitan powiedział, że byłby to skandal gdyby pasażer musiał siedzieć obok niemiłej osoby.
I zwracając się do czarnego mężczyzny:
- To znaczy, proszę pana, gdyby pan mógł się spakować, mamy dla pana zarezerwowane miejsce w pierwszej klasie.
Wszyscy pasażerowie, którzy siedzieli niedaleko i słyszeli rozmowę zaczęli klaskać na stojąco. :)

Jak się nazywa dziura po bombie? LEJ!!!

Dziecko na klasówce z matematyki odpowiedziało na pytanie "Podaj definicję krzywej".
- Krzywa to linia zygzakowata, którą oznaczamy dużą literą alfabetu.


Towar zakupiłem u państwa 27.11.2011r.(czytać umie,czas realizacji to 14-25dni) ale dziś jest 9.01.2012r.czyli minęło już 31 dni...roboczych!!!
Pieniądze zostały wpłacone na państwa konto poprzez przelew.Jeśli jest to działanie celowe to nie wróżę państwu świetlanej przyszłości w interesach. Mam nadzieje że to jakieś niedopatrzenie. Czas oczekiwania na sweterek jest kur....o długi i myślę że w momencie kiedy go wylicytowałem nie urosła jeszcze bawełna z którego miał być zrobiony. Jestem cierpliwy,ale nie mam zamiaru dłużej czekać aż dzieci w Chinach go uszyją. Proszę szybko o odpowiedź lub natychmiastowy zwrot pieniędzy za towar. Pozdrawiam.

  • #6754
  • Punktów: 65
  • Komentarze z Allegro
  • +

Babcia moja, to typowa starowinka, o jakiej każdy marzy - chusteczka na głowie, laska w dłoni i zmarszczek więcej, niż na słoniu.
Swego czasu moja siostra postanowiła przedstawić babci swojego faceta - ona metr pięćdziesiąt w kapeluszu, szwagier - coś koło dwóch metrów będzie.
Przyszła część oficjalna, uściski dłoni i całusy wymienione... Wtedy babcia spogląda podejrzliwie to na szwagra, to na siostrę i wypala:
- Ewelinko, ale jak on taki wielki, to jak ty go bydziesz loć?!
Po czym, dla pewności, zdzieliła szwagra laską przez nogę.

Przyszła teściowa miała urodziny, przyszło znajome małżeństwo, daje prezent i ten mówi:
[mąż] - Miałem dla Ciebie kwiatki, ale ku*wa zwiędły.
[żona] - Się dziwisz baranie, jak je pod grzejnikiem postawiłeś.

Słowa mojej kochanej mamusi:
-O! a dziś mówili w telewizji o Victorii! Żonie tego......no piłkarza.......Ba......Backhand'a!
:)

Podobno autentyk:
Pewna firma miała za zadanie napisać ofertę na usługi dla centrali RUCHu (to ci od sieci kiosków).
Przetarg publiczny, mnóstwo załączników, trzeba było opisać dokładnie oferowane rozwiązanie itp.
Koledzy piszący ofertę stwierdzili, że opisywana problematyka podobna jest do tego, co niedawno oferowali w pewnym banku. Zrobili więc zgrabne CTRL+C, CTRL+V i dla pewności jeszcze pozamieniali za pomocą CTRL+F wszystkie słowa "bank" na "Ruch".
Nieco się zdziwili gdy po otwarciu ofert, przewodniczący komisji zapytał:
- Panowie, czy możecie wyjaśnić co to są Ruchomaty?

Moja córcia mówiła "od zawsze", była wygadana, cud-miód.
Lato. Idziemy na zakupy: ja, Ona i Braciszek w pieluchach.
- Mama....pić!
- Poczekaj zaraz będziemy w sklepie to ci kupię.
- Pić - żąda Dziecię.
- Zaraz - ja na to elokwentnie.
- Ale mama... ja nie mam ani kropli wody w brzuszku!
Smarkula nie miała nawet 2 lat gdy mnie tak zastrzeliła!
Jakiś czas potem. Mój Tato hodował świnki, które pieszczotliwie nazywał blondynki. Blondynki to, blondynki tamto. Wieczór. Mój Tato:
- Idę zamknąć blondynki w chlewie.
- Co? - Córcia pyta.
- Powiem blondynkom dobranoc - zażartował mój Tato.
- A buzi też im dasz? - pyta moje Dziecię.
Dziecię miało już 3 latka. Dorosła! Idzie do przedszkola! NAGLE BEK.
- Hej, co jest Córcia? - pytam Małej siedzącej w szafie.
- Boisz się?
- NIE! - Pada stanowcze zaprzeczenie. - PO PROSTU NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!
:)