Mocz to moja moc!
20 marca 2011, Ohio - A jednak stało się! Do więzienia zawitał człowiek, który przebija wszystkich dotychczasowych lubiących 'podwójny gaz'. Zanim przeczytacie tego autentyka, upewnijcie się, że nie jesteście głodni.
Picie jest ważnym problemem społecznym. Z tego powodu ludzie nadużywający alkoholu niejednokrotnie otrzymywali mandaty, o ile 'trunki rozweselające' były spożywane publiczne, po czym odwiedzali cele więzienne. Czasem bywa tak, że wcale nie trzeba nadużywać napojów procentowych, żeby znaleźć się w więzieniu. Jeden człowiek przebił wszystkich alkoholików w bardzo osobliwy sposób...
59-letni mężczyzna trafił za kratki na okres trzydziestu dni za spożycie ludzkiego moczu. Dodatkowo sąd ogłosił wyrok aresztu domowego na okres pięciu lat. Lokalni prokuratorzy są sceptyczni co do decyzji sądu. Uważają, iż dewiant odsiedzi swoje, wyjdzie na wolność i w dalszym ciągu będzie robił to, co wcześniej.
W zasadzie panowie prokuratorzy nie mylili się. Miesiąc po wyjściu z więzienia ten sam mężczyzna zbierał mocz z publicznych toalet. Niby nic wielkiego, ale sędzia dopatrzył się wykroczenia. Prawdopodobnie został oskarżony o kradzież produktu ludzkiego wysiłku.
Początki archiwum przestępstw kryminalnych naszego dewiancika datuje się na rok 1978. Wtedy to widniały takie wpisy jak podglądanie sąsiadów, obraza moralności publicznej, wykroczenia i gwałty.
Jako wyrok uzupełniający 59-latek dostał zakaz korzystania z publicznych toalet.
Źródło: www.upi.com
Dodano: 2011-05-04