Własne doświadczenie.
Było to jakieś rodzinne święto i pojechaliśmy z rodzicami do ciotki. Miałem może z siedem lat. Siedzimy przy stole i nagle wujek powiedział 'kuźwa', a ja do niego z tekstem - 'nie mówi się kuźwa, tylko k*rwa!' Wszyscy ryknęli śmiechem, ciekawe jakie miny mieli moi rodzice :D
